W fotografii krajobrazowej nie zawsze mamy wpływ na światło, pogodę czy warunki, które zastajemy w terenie. Możemy jednak zdecydować, jak najlepiej wykorzystać to, co mamy przed sobą. O tym, jak odpowiednio dobrane filtry mogą pomóc w kontrolowaniu odbić, poprawie przejrzystości obrazu i ochronie przedniej soczewski obiektywu, opowiada fotograf Konrad Gustawski, który na co dzień korzysta z filtrów Marumi CPL EXUS Mark II CPL oraz Lens Protect EXUS Mark II.
Na fotograficznym spacerze. Jak filtry Marumi EXUS Mark II pomagają wykorzystać światło i chronić obiektyw?

Światło, które potrafi zmienić cały kadr
Fotografia krajobrazowa to nie tylko poszukiwanie odpowiedniego miejsca i momentu. To również umiejętność świadomego wykorzystania warunków, które zastajemy przed sobą.
W fotografii krajobrazowej to światło w dużej mierze decyduje o tym, czy zdjęcie odda klimat fotografowanego miejsca. A jak wszyscy wiemy, podczas fotografowania w plenerze warunki potrafią zmieniać się bardzo szybko. Pojawiające się chmury, odbicia na wodzie czy słaby kontrast całego kadru mogą całkowicie zmienić charakter naszego zdjęcia.
W takich sytuacjach pomocne mogą być filtry, które pozwalają fotografowi lepiej panować nad tym, co dzieje się w kadrze — między innymi ograniczać niepożądane odbicia i poprawiać przejrzystość obrazu, a także chronić optykę.
Jak podkreśla Konrad:
Odpowiednie dobranie i przygotowanie sprzętu mają również ogromne znaczenie, a jakość i czystość optyki nie utrudniają późniejszego procesu edycji zdjęć.


Filtr polaryzacyjny - większa kontrola nad odbiciami i kontrastem
Jednym z narzędzi, które pozwalają fotografowi świadomie wpływać na wygląd sceny jest filtr polaryzacyjny. Pozwala kontrolować polaryzację światła poprzez obrót pierścienia filtra. To szczególnie przydatne podczas fotografowania krajobrazów, wody czy roślinności — wszędzie tam, gdzie odbicia mogą wpływać na odbiór całej sceny.
Jednym z filtrów, po który sam bardzo często sięgam podczas fotografowania w terenie jest filtr polaryzacyjny Marumi CPL EXUS Mark II.
I dodaje:
Możliwość kontrolowania polaryzacji pozwala przede wszystkim zniwelować niepożądane odbicia, wydobyć więcej szczegółów, poprawiając kontrast i przejrzystość obrazu, oraz podkreślić głębię na pierwszy rzut oka wyblakłych kolorów.
W praktyce oznacza to możliwość lepszego dopasowania wyglądu kadru do zamierzonego efektu jeszcze na etapie fotografowania.
Warto przy tym pamiętać, że filtr CPL nie jest narzędziem działającym identycznie w każdej sytuacji. Najlepsze efekty uzyskamy wtedy, gdy świadomie dopasujemy jego ustawienie do kierunku padania światła i charakteru fotografowanej sceny.
-1.webp)


Tam, gdzie odbicia zmieniają odbiór sceny
Filtr polaryzacyjny szczególnie dobrze sprawdza się w sytuacjach, gdy odbicia i refleksy wpływają na wygląd fotografowanej sceny. Jak mówi Konrad:
Szczególnie dobrze sprawdza się przy ujęciach stojącej wody czy roślinności, gdzie odbicia i refleksy potrafią mocno wpłynąć na odbiór finalnego zdjęcia, a brak kontrastu powoduje, że wszystko w kadrze zlewa się ze sobą. Uzyskujemy w ten sposób bardziej naturalny i pełniejszy wygląd fotografowanej sceny.
Możliwość regulowania stopnia polaryzacji pozwala fotografowi świadomie wpływać na intensywność odbić i dopasować efekt do konkretnej sceny. Dzięki temu część pracy nad wyglądem zdjęcia można wykonać już na etapie fotografowania, zamiast próbować odtworzyć podobny efekt wyłącznie podczas późniejszej edycji.


Filtr Lens Protect — ochrona, o której nie trzeba myśleć
Fotografowanie w plenerze oznacza pracę w zmiennych warunkach. Kurz, woda czy przypadkowe zabrudzenia przedniej soczewki mogą pojawić się w każdej chwili. Filtr ochronny pełni tu inną funkcję niż polaryzacyjny — jego zadaniem jest zabezpieczenie przedniej soczewki obiektywu podczas codziennego fotografowania.
Konrad Gustawski mówi:
Drugim filtrem, który praktycznie na stałe znajduje się na moim obiektywie, jest Marumi EXUS Mark II Lens Protect. Fotografując w terenie, nie zawsze mamy idealne warunki — kurz, woda czy przypadkowe zabrudzenia przedniej soczewki pojawiają się dość często. Taki filtr daje mi po prostu większy spokój podczas pracy i pozwala skupić się na fotografowaniu bez ciągłego zastanawiania się nad ochroną sprzętu.



Czysty obiektyw, spokojniejsza praca
W fotografii plenerowej znaczenie ma nie tylko sam filtr, ale również jego codzienne użytkowanie. Czystość obiektywu ma wpływ nie tylko na komfort pracy. Zabrudzenia, krople wody czy tłuste ślady mogą wpływać na jakość obrazu i utrudniać późniejszą edycję zdjęć.
Właśnie dlatego w filtrach Marumi serii EXUS Mark II zastosowano powłoki hydrofobowe i oleofobowe. Powłoka hydrofobowa pomaga ograniczyć przywieranie wody do powierzchni filtra, natomiast oleofobowa ułatwia usuwanie tłustych zabrudzeń i odcisków palców.
Jak zauważa Konrad: Dodatkowym atutem całej serii są powłoki hydrofobowe i oleofobowe, dzięki którym dużo łatwiej jest utrzymać filtry w czystości nawet w ciężkich warunkach.
.webp)
Dwa filtry, dwa różne zadania
Filtry CPL i Lens Protect pełnią różne funkcje. Jeden pozwala fotografowi świadomie pracować z odbiciami, kontrastem i przejrzystością obrazu, drugi zapewnia dodatkową ochronę przedniej soczewki obiektywu. Oba jednak wpisują się w ten sam sposób myślenia o fotografii — świadomym przygotowaniu do pracy i jak najlepszym wykorzystaniu warunków, które zastajemy w terenie.
Konrad podsumowuje swoje podejście do filtrów:
Z mojego doświadczenia dobrze dobrane filtry są jednym z tych akcesoriów, które co prawda nie rzucają się w oczy, ale realnie pomagają w codziennej fotografii. Pozwalają lepiej wykorzystać światło i warunki, które akurat mamy przed sobą.
I właśnie w tym można dostrzec ich rolę w fotografii krajobrazowej — nie zastępują dobrego światła ani odpowiedniego momentu, ale pomagają fotografowi lepiej wykorzystać to, co już znajduje się przed obiektywem.
.webp)

zdjęcia: Konrad Gustawski @gustavsky_
