Darmowa dostawa od 50,00 zł

Między światłem a ruchem – możliwości filtra o zmiennej gęstości Marumi VARI ND

Między światłem a ruchem – możliwości filtra o zmiennej gęstości Marumi VARI ND

Fotografia uliczna rzadko oferuje idealne warunki – światło zmienia się szybko, a decyzje trzeba podejmować natychmiast. Właśnie w takim środowisku pracuje Dominika Wajda @wajdzia – fotografka streetowa, która zamiast unikać trudnych warunków, chętnie je wykorzystuje.

W tym wpisie dzieli się swoim doświadczeniem pracy z filtrem Marumi VARI ND2.5–500 Super DHG, pokazując jak radzić sobie z ostrym światłem, nadmiarem kontrastu i ruchem w kadrze. To nie jest techniczny poradnik, ale zapis realnych sytuacji – z ulic Walencji, Warszawy i z Japonii – w których jedno narzędzie pozwala odzyskać kontrolę nad obrazem.

zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Są takie momenty, w których światło kompletnie nie współpracuje – środek dnia, ostre słońce, jasna architektura albo szybki ruch w kadrze. Wszystko dzieje się naraz i trudno to ogarnąć jednym ustawieniem. Właśnie w takich sytuacjach zaczęłam częściej sięgać po filtr o zmiennej gęstości Marumi VARI ND 2.5–500 Super DHG, który pozwala płynnie kontrolować ilość światła wpadającego do obiektywu.

Dzięki szerokiemu zakresowi – od lekkiego przyciemnienia (ND2.5) po bardzo mocne (ND500) – mogę pracować w różnych warunkach bez zmiany filtrów: wydłużyć czas naświetlania, korzystać z otwartej przysłony w pełnym słońcu i lepiej kontrolować kontrast w kadrze – zarówno przy architekturze, jak i w dynamicznych scenach ulicznych.

zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Walencja – praca w trudnym, kontrastowym świetle

W Walencji fotografowałam głównie w ciągu dnia, w bardzo ostrym, kontrastowym świetle. Jednym z miejsc, gdzie filtr sprawdził się najlepiej, było Miasto Sztuki i Nauki – przestrzeń pełna jasnej architektury, odbić i dużych powierzchni, które łatwo się przepalają.

Zamiast dopasowywać się do trudnych warunków, mogłam je po prostu „uspokoić”. Delikatne przyciemnienie kadru pozwoliło zachować detale w bielach i nadać zdjęciom bardziej spójny, czystszy wygląd. To nie jest efekt, który od razu rzuca się w oczy, ale w finalnym obrazie robi ogromną różnicę. Dzięki temu mogłam skupić się na liniach, formach i kompozycji, zamiast walczyć ze światłem

zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Warszawa – kiedy ruch tworzy obraz

W Warszawie, gdzie fotografuję na co dzień, filtr ND daje zupełnie inne możliwości. Tutaj najciekawsze jest to, co dzieje się w ruchu. Tramwaje, pociągi czy samochody zaczynają zostawiać ślady, które budują kadr.

To, co normalnie byłoby chaotyczne, nagle zaczyna mieć rytm i kierunek. Dłuższy czas naświetlania pozwala pokazać tempo miasta w bardziej świadomy sposób – nie jako przypadkowy moment, ale jako przemyślaną kompozycję.

Właśnie w takich sytuacjach działanie filtra jest najbardziej widoczne. Zdjęcia stają się dynamiczne, ale jednocześnie uporządkowane.

zdjęcie plecaka z obiektywami Sigma i filtrami Marumi wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie plecaka z obiektywami Sigma i filtrami Marumi wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie plecaka z obiektywami Sigma i filtrami Marumi wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Japonia – jeden konkretny kadr

W Japonii nie korzystałam z filtra VARI ND na co dzień. Sięgnęłam po niego świadomie tylko w jednym miejscu – przy kadrach z widokiem na Fuji. To był moment, w którym chciałam uprościć scenę i wygładzić wodę, żeby skupić uwagę na głównym motywie. To dobre przypomnienie, że fotograficzny filtr ND nie musi być używany cały czas. Czasem wystarczy jeden konkretny kadr, żeby w pełni wykorzystać jego potencjał.

zdjęcie Wezuwiusza wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie kobiety pozującej w plenerze wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie filtra Marumi Magnetic Slim Slim Black 1/4 wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

W praktyce – szybkość i wygoda

Największą zaletą tego filtra jest to, jak szybko można dostosować się do warunków. Zakres ND2.5–500 jest na tyle szeroki, że jeden filtr wystarcza zarówno do delikatnego przyciemnienia, jak i uzyskania wyraźnego efektu przy dłuższych czasach naświetlania.

zdjęcie filtra Marumi z widokiem na Wezuwiusz wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Regulacja odbywa się przez obrót całego filtra, bez dodatkowych elementów. To drobny detal, ale w praktyce ogromnie wygodny – szczególnie podczas fotografowania w ruchu. W poprzednich rozwiązaniach zdarzało mi się gubić mały uchwyt do regulacji, tutaj ten problem po prostu nie istnieje.

Na oprawce znajduje się również skala od minimum do maksimum oraz oznaczenie „X”, które pomaga kontrolować moment, w którym może pojawić się charakterystyczny efekt krzyża. Przy szerokich kadrach to bardzo przydatne.

 

zdjęcie filtra Marumi ND16 wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Podsumowanie

Filtr Marumi VARI ND 2.5–500 Super DHG daje przede wszystkim elastyczność w zmiennych warunkach – od kontroli ostrego światła po świadomą pracę z ruchem w miejskiej przestrzeni. Dzięki szerokiemu zakresowi i płynnej regulacji można szybko dopasować efekt bez zmiany całego setupu.

W praktyce to po prostu narzędzie, które pozwala skupić się na fotografii, zamiast na walce ze światłem.

zdjęcie kobiety w świetle poranka wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie kobiety na podwórku kamienicy wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist
zdjęcie kobiety na podwórku kamienicy wykonane przy użyciu filtra Marumi Magnetic Slim Black Mist

Tekst i zdjęcia: Dominika Wajda @wajdzia

Polecane

pixel